Punisher na celowniku Good Loota.

14.02.2020

Cześć!

Akcesoria z emblematem Franka Castle’a niedawno zagościły w naszym składzie łupów. To świetna okazja, żeby powrócić do cyklu ciekawostek o bohaterach Marvela i przy okazji przypomnieć Wam kolekcję gadżetów dedykowaną tej postaci. 

Podobnie jak w przypadku Avengersów pogrzebiemy trochę w komiksowej przeszłości Punishera. Darujemy sobie łzawą historię Franka i od razu przejdziemy do faktów, które być może Was zaskoczą.  

Pierwszy raz postać Punishera pojawiła się w 129. zeszycie serii The Amazing Spider-Man z 1974 roku. Frank występował wtedy jako oponent Parkera. Na “pajączka” nasłał go złoczyńca znany czytelnikom jako Jackal. Ostateczne jednak Frank zorientował się w subtelnych manipulacjach czarnego charakteru i postanowił pomóc Spider-Manowi w powstrzymaniu takich przestępców jak Tarantula i Dr. Octopusa. Musicie jednak wiedzieć, że we wczesnych przygodach Punishera, twórcy zeszytów kreowali go raczej na psychopatę, który miał swoje momenty. Później te proporcje nieco się odwróciły.

 

 

Szybko okazało się, że pomimo agresywnych skłonności (anty)bohater przyciąga do siebie czytelników. Na pewno w zrozumieniu postaci i usprawiedliwieniu działań Franka pomagała jego tragiczna historia, ale nie tylko. Wizerunek Punishera ocieplano też przy udziale czworonożnych towarzyszy. Pierwszego psa - Maxa - Frank uratował z łap kłusowników. Niestety pupil został postrzelony przez ludzi Kingpin i Punisher z ciężkim sercem musiał go dobić. Był też drugi Max - rottweiler (trochę case WIedźmina i Płotki). Bohater przygarnął go, po tym jak pies pomógł mu w walce z bandziorami. Połączyła ich zemsta. Skasowani kryminaliści zabili bowiem wcześniejszego właściciela psa. Punisher jakiś czas miał też kojota, którego uratował przed gangsterami. Jeśli mamy być jednak zupełnie szczerzy Frank zaliczył też wtopę w kontaktach ze zwierzętami - uderzył niedźwiedzia polarnego, żeby obudzić w nim wściekłość na gangsterów ganiających po zoo. 

Podgląd: https://bit.ly/39qqenq



Frank ostatecznie otrzymał własną serię komiksową w 1986 roku o tytule The Punisher. Przez te wszystkie lata jego obecność na kartach komiksu obfitowała w zupełnie szalone historie. Między innymi bohater występował w towarzystwie komiksowego Eminema, szukał dilerów narkotykowych w uniwersum Rivendale, był przez chwilę czarnoskóry w wyniku przeprowadzonej operacji plastycznej, zatrudnił się jako nauczyciel, aby dopaść przestępców narkotykowych... 

Ciekawa opowieść poświęcona jest przypadkowej bójce z Wolverinem, którego Frank strasznie sponiewierał. W tle tej szemranej historii znajdziecie uprowadzonych ludzi, amputacje piła mechaniczną i gang krasnali. Żeby oddać sprawiedliwość Punisherowi masakruje on Wolverina i prawie podpala, gdyż w pierwszej chwili bierze go za przestępcę. Ostatecznie bohaterowie łączą się w chwilowym sojuszu, ale Logan nie wychodzi na nim najlepiej. Zobaczcie na podglądzie.

Podgląd: https://bit.ly/2UKaOGw

Jednak chyba najciekawsza opowieść ( z tych absurdalnych) dotyczy spraw ostatecznych. Posłuchajcie o tym jak anioł wskrzesił Franka.

Mniej więcej 20 lat temu pogrążony w depresji Frank popełnił samobójstwo. Śmierć w uniwersum Marvela zazwyczaj nie jest permanentna, nasz bohater zostaje więc wskrzeszony, aby służyć jako agent nieba. O jego ciało i duszę upomina się były anioł stróż rodziny Castle - Gadriel. Ma w tym jednak swój interes. Liczy na przebaczenie Franka, bo tylko dzięki temu uspokoi swoje sumenie i powróci do nieba z ziemskiej tułaczki. Wyposaża naszego bohatera w magiczne bronie i razem stają przeciwko demonowi uwięzionemu w ciele Franka Costy. Okazuje się, że demon Olivier specjalnie doprowadził do tragicznych wypadków sprzed lat, aby Punisher mógł się narodzić. Historię ma potwierdzać emblemat naszego bohatera, który przypomina twarz Oliviera. Punisher ostatecznie wykręca się z tego układu i wraca do gry na własnych zasadach.  

Ze względu na nasz kolejny łup kilka słów poświęcimy relacji Punishera z Daredevilem. Pierwsze spotkanie bohaterów miało miejsce w 1982 roku na łamach historii Child's Play. Tutaj autorzy subtelnie zarysowują różnice między bohaterami. Pokazują, jak Matt Murdock walczy z przestępczością na granicy prawa i jak Frank Castle to prawo przekracza. W kolejnych przygodach bohaterowie pozostają oponentami. Obwiniają się wzajemnie o swoje porażki. Daredevil stoi na drodzę Punisherowi w anihilacji przestępczego światka, a Punisher, zabijając każdą gangsterską płotkę przeszkadza Daredevilowi w wyciąganiu zeznań i wsadzaniu za kratki grubych ryb. 

Zdarzają się jednak historie, w których panowie jednoczą siły. W zeszycie z 2006 roku znajdziecie opowieść o tym jak Matt trafia do więzienia, w którym czyhają na niego “znajomi” przestępcy. Punisher rusza mu z pomocą. Zabija publicznie pierwszego lepszego kryminalistę, aby samemu trafić za kratki. Nie dajcie się jednak zwieść. Sympatia bohaterów to raczej efekt uboczny wzajemnej konkurencji. Co dziwne, bo kryształowo czysty Cap i furiat Punisher nie mają problemów w relacjach...

Podsumowując, zachęcamy Was do sięgnięcia po komiksy z Frankiem, bo to świetnie wykreowana postać. Pamiętajcie, za Punisherem kryje się coś więcej niż rodzinny dramat. Będziecie zaskoczeni w ilu pokręconych przygodach brał udział na przestrzeni ostatnich 40 lat (z plusem). 







Newsletter